Masteron

Wpisy

  • wtorek, 05 lipca 2011
    • Przepis na demota na główną.

      Jak stworzyć demotywatora, który dostanie się na główną? To pytanie zadają sobie tłumy internautów. Każdy chciałby chociaż przez chwilę zaistnieć. Wrzucić coś, co poruszy innych. Tylko jak to zrobić? Jak wykonać demota, który dostanie same plusy? Gotowych pomysłów w sieci jest tyle, ile przepisów na „ciastka babuni”. Każdy niby dobry, ale jak spróbujesz, to jedne za twarde, inne zbyt słodkie, kolejne bez smaku, albo zbyt kruche, ewentualnie nie do zgryzienia bez ułamania kilku zębów. Nawet jeśli znajdziesz idealnie smakujące Tobie, istnieje ryzyko, że po poczęstowaniu inni stwierdzą, że tego paskudztwa nie da się jeść. Wszystkim na raz nie dogodzisz. Podobno, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Skoro już wiemy, że przepisy na idealne demotywatory nie istnieją, skupmy się na znalezieniu przepisu na demota wystarczająco dobrego, by spodobał się jak największej liczbie osób. Można spróbować tak: bierzemy ładne zdjęcie, dodajemy smieszny tekst i taaa daaam! Gotowe!

      Czy gwarantuje nam to sukces? Chyba nie bardzo... To znaczy może dać główną, ale może równie dobrze utonąć w otchłani mętnych demotów w krainie wiecznej nieoglądalności. Spróbujmy więc inaczej rozśmieszyć internautów. Znajdujemy jakiekolwiek zdjęcie pasujące do tekstu, który zapożyczamy ze starych powiedzonek z dzieciństwa. Działa? Jak nie działa, jak działa -> patrz główna na demotywatorach. Nie podoba się pomysł? Za dużo już tego było? Jesteś za młody, żeby powiedzonka z twojego dzieciństwa śmieszyły innych? Weź zatem jakiś śmieszny obrazek i dosadnie go skomentuj. Tematyka obecnej sytuacji politycznej (koniecznie w nurcie narzekającym, ewentualnie biadoląco – marudzącym).

      Może być też o dziurach na drogach, cenie benzyny, niskich zarobkach, za drogim mleku lub pogodzie. W zimie należy napisać, jak to jest beznadziejnie, że jest zimno (hasło zimo wypier*, opcjonalnie wiosno napierd* da ci główną – o ile nie nastąpił już przesyt i zmęczenie materiału). Latem natomiast sukces gwarantuje wszelakie marudzenie na upał lub deszcz ( w zależności oczywiście od aktualnego widoku za oknem). Zdjęcie mniej ważne od śmiesznego tekstu, aczkolwiek bywają na głównej demoty, gdzie ewidentnie fota wyrobiła ocenę. c.d.n


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Przepis na demota na główną.”
      Tagi:
      Autor(ka):
      masterton0wojtekb
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 lipca 2011 14:20
  • piątek, 01 lipca 2011